Ich dom zachowal swoj urok. Od momentu, gdy otworzylam drzwi czulam sie tak, jakbym nigdy stamtad nie wyjezdzala (a to juz ponad dwa lata..). Siedzielismy do trzeciej i rozmawialismy.. Bylo wiele rzeczy do obgadania, zdjec do pokazania.. Rano nastepnego dnia, wskoczylam na "swój" stary rower i pognalam ulubionymi szlakami. To ratusz w Gardabaer - dzielnicy, w której mieszkalam.
Created with Web Album Generator